piątek, 29 marca 2013

Grignard Gigant

Związki Grignarda (o ogólnym wzorze RMgX) zna chyba praktycznie każdy student i co niektórzy licealiści ;) Te reagenty magnezoorganiczne stanowią jeden z najistotniejszych fundamentów w syntezie organicznej i metaloorganicznej, a ich odkrywcy przyniosły zasłużoną nagrodę Nobla w 1912 roku. Dokładniej o związkach Grignarda napiszę jeszcze w swoim czasie, natomiast dziś chciałbym zadać Wam pytanie: czy zastanawialiście się kiedykolwiek, jaki wygląda najbardziej złożony "Grignard" ever? Otóż ja zadałem sobie właśnie takie pytanie, a odpowiedź znalazłem całkiem przypadkowo... ;) Rok 1998 zapisał się w annałach chemii organicznej m. in. syntezą totalną wankomycyny (bardzo ważnego i silnego antybiotyku glikopeptydowego), dokonaną w grupie badawczej Kyriacosa Costa Nicolaou - chemika pochodzącego z Cypru, będącego Światowym autorytetem w aspekcie syntezy organicznej (zdjęcie po lewej). W trakcie syntezy napotkano na pewien problem. Należało mianowicie przekształcić niżej podany związek, zawierający grupę aminową przy pierścieniu aromatycznym (zaznaczona na czerwono) w jego odpowiednik fenolowy:

Uprośćmy jednak na początek cały ten układ, aby nie zginąć w tym podstawnikowym bałaganie ;)



Od razu lepiej prawda?;) Pochodną anilinową poddano wpierw diazowaniu, a następnie reakcji z tlenkiem miedzi(I) oraz azotanem  miedzi(II). Niestety, jako produkt dominujący uzyskano układ z pierścieniem aromatycznym, przy którym nastąpiła redukcja grupy NH2 do H, a ilości powstającego fenolu były niewielkie.

Z tego względu, postanowiono zmienić podejście ;) Sól diazoniową przekształcono w jodopochodną, z której to właśnie uzyskano związek Grignarda, w reakcji z chlorkiem metylomagnezowym oraz chlorkiem izopropylomagnezowym w niskiej temperaturze. Otrzymano w ten sposób najbardziej złożony reagent Grignarda, tadam! :)



Ale to jeszcze nie koniec! Tak uzyskany związek magnezoorganiczny poddano reakcji z trimetoksyboranem (z aż 100-krotnym nadmiarem!), co pozwoliło na otrzymanie pochodnej boroorganicznej, którą utleniono następnie do fenolu :)


Rzecz jasna, nie jest to najdogodniejsza droga syntezy fenoli, aczkolwiek zauważyć musimy, iż daje ona dostatecznie dobry rezultat, a klasyczna metoda z uwzględnieniem soli diazoniowej w tym przypadku zawodzi ;)

Literatura:
Angewandte Chemie International Edition 1998, 37, 2717 - 2718

3 komentarze:

Kuba Grom pisze...

A jaka była największa grupa przyłączona w reakcji Wittiga?

D pisze...

Szukałem, ale jak dotąd nie natrafiłem na coś takiego ;)

Marcin pisze...

Podziwiać należy odwagę eksperymentatora. Przecież reakcja zaszła w wielu miejscach cząsteczki i można było się spodziewać, że to wszystko się rozleci. Jakoś się nie rozleciało ;)